Prokurator z Biura Prokuratora Specjalnego (USP) postawił zarzuty łapówkarstwa prezesowi banku centralnego Słowacji Peterowi K. Prokuratura stawia zarzuty. 2023-02-16 19:05. Zgodnie z art. 60 § 1 k.p.k., udział prokuratora w postępowaniu prywatnoskrgowym uzależniony jest od zasadności tego udziału z punktu widzenia interesu społecznego. Ocena, czy w danej sprawie uzasadniony interes społeczny wymaga udziału oskarżyciela publicznego zależy wyłącznie od samego prokuratora (nawet Sąd nie jest władny Wojskowy uważa, że to zemsta polityczna. Zarzuty dla znanego generała. Wojskowy mówi wprost, że chcą go uciszyć. Data utworzenia: 26 lipca 2022, 15:05. Prokuratorzy wzięli na celownik Prokuratura stawia zarzuty. 2023-05-29 15:58 aktualizacja: 2023-05-29, Kiedy zostało wszczęte postępowanie przygotowawcze została z nim rozwiązana umowa. Prokurator stwierdził Kiedy Ziarkiewicz napierał, prokurator zażądał polecenia na piśmie. W efekcie je otrzymał, a ślad tej decyzji musiał pozostać w prokuratorskich aktach podręcznych - opowiada informator Dłużnicy firmy, którą prowadzę z ojcem, wraz z policjantem spreparowali zarzuty narkotykowe, by mnie zniszczyć - Krzysztof Krajewski ze Skwierzyny stawia odważną tezę. Jego sprawę umorzono, a tajemnicze zaangażowanie policjanta z Gorzowa analizuje BSW i szczecińska prokuratura. Zarzuty za dane Według prokuratury w trakcie testowego przenoszenia danych szkoły na nowo utworzoną platformę stworzył katalog, do którego przeniósł imiona i nazwiska, adresy mailowe i numery telefonów pracowników oraz sędziów i prokuratorów w celu uzyskania możliwości dostępu do internetowej platformy szkoleniowej prowadzonej Autor: joan//mro. Źródło: TVN. Po upływie dekady od koncertu Madonny na Stadionie Narodowym, prokuratorzy stawiają zarzuty byłym i obecnym urzędnikom Ministerstwa Sportu – dowiedział Prokuratura stawia zarzuty Łukasz Cieśla. 17 listopada 2023, 11:45 FACEBOOK. X. Nie powinni tego robić — mówi Onetowi prokurator Radosław Krawczyk, zastępca szefa Prokuratury Rejonowej Zarzuty spowodowania obrażeń ciała powyżej 7 dni oraz znieważenia usłyszał 64-letni mężczyzna, który w poniedziałek w centrum Gdyni ZFSd. Sąd Najwyższy 8 marca 2018 r. wydał wyrok w sprawie księgowej, która została zwolniona dyscyplinarnie i przeciwko której wszczęto postępowanie karne oraz postanowieniem prokuratorskim przedstawiono jej zarzuty popełnienia przestępstwa. Księgowa nie zgodziła się z zarzutami pracodawcy i sąd I instancji przywrócił ją do pracy. Czy miał rację? Czy można przywrócić pracownika do pracy, wobec którego wszczęto postępowanie karne? Dowiedz się, co postanowił Sąd dotyczyła sprawa? Kobieta zatrudniona jako główna księgowa Spółdzielni Mieszkaniowej została zwolniona dyscyplinarnie, gdyż – jak to wskazywał pracodawca w piśmie dotyczącym jej zwolnienia – nie przygotowała ona w terminie sprawozdania finansowego za poprzedni rok, obowiązkowego dla tego typu podmiotów na podstawie przepisów o rachunkowości. Ponadto spółdzielnia wskazała kilka innych zarzutów, niekiedy bardzo poważnych (jak np. dokonanie przelewu kilkunastu tys. zł na rzecz jednej z firm, podczas, gdy usługi oznaczone w fakturze wystawionej przez tą firmę miały nie zostać wykonane, czy przedłożenie dokumentów zwanych „bilansem” zarządowi spółdzielni, które znacząco różniły się od zestawienia przekazanego biegłemu sądowemu do innego procesu, którego stroną była spółdzielnia). W toku procesu okazało się, że byłej księgowej prokuratura przedstawiła zarzuty popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków służbowych z art. 296 Kodeksu karnego. Co orzekły sądy? Była księgowa odwołała się od tej decyzji pracodawcy i w sądzie I instancji uzyskała korzystny wyrok – została przywrócona do pracy. Sąd uznał, że przyczyny wskazane przez spółdzielnię nie zostały należycie udowodnione, tym bardziej, że dokumenty bilansowe – jak się okazało w procesie – zostały jednak przygotowane przez pracownicę i miały być przekazane członkowi zarządu spółdzielni. Ponadto z zeznań świadków miało wynikać, iż kobieta ta była sumiennym pracownikiem, przekazując na żądanie zarządu na przestrzeni wielu lat przed jej zwolnieniem odpowiednie dokumenty rachunkowe. U przełożonych miała opinię bardzo dobrego pracownika. Wykonywała swoje obowiązki terminowo i prawidłowo, a biegli rewidenci dobrze oceniali przygotowane przez powódkę sprawozdania finansowe. Sądy nie wzięły też pod uwagę postanowienia prokuratorskiego o wszczęciu postępowania karnego. Apelacja pozwanej spółdzielni została oddalona, a do Sądu Najwyższego trafiła jej skarga kasacyjna. Jakie było rozstrzygnięcie Sądu Najwyższego? Sąd Najwyższy nie uznał jednak sprawy za dostatecznie rozpoznaną, uchylił wyrok apelacyjny i nakazał powtórzenie procesu. Jego zdaniem, ustalenia, zgodnie z którymi zarzuty wskazane z piśmie rozwiązującym umowę o pracę miały być niezgodne z prawdą, nie są precyzyjne. Zarząd prosił księgową o przedstawienie bilansu – który jest w myśl przepisów o rachunkowości zestawieniem aktywów i pasywów na określony dzień. Bilans jest dokumentem niezależnym od sprawozdania finansowego. Zaś powódka poinformowała zarząd, że bilansu nie ma – podczas, gdy pewne zestawienia były już sporządzone. Istotne jest więc wyjaśnienie, czy i w jakim zakresie była księgowa wykonała polecenia zarządu oraz czy ewentualne niewykonanie czynności służbowych stanowiło ciężkie naruszenie obowiązków pracowniczych. SN podkreślił, że do obowiązków głównego księgowego należy wyjaśnienie sensu pytań sformułowanych przez zarząd, jeśli z punktu widzenia ustawy o rachunkowości są one nieprecyzyjne. Wiedza zatrudnionego specjalisty w dziedzinie rachunkowości nie może stanowić instrumentu pozwalającego na unikanie wykonania poleceń służbowych. Wykorzystywanie swojej przewagi wynikającej z posiadanej wiedzy specjalistycznej to działanie wbrew interesowi pracodawcy – wskazał SN. Ponadto SN przypomniał, że przeciwko byłej księgowej wszczęto postępowanie karne i postanowieniem prokuratorskim przedstawiono jej zarzuty popełnienia przestępstwa. W tej sytuacji należy poważnie rozważyć, czy w takich warunkach zasadne jest przywrócenie pracownicy do pracy, co zasądziły sądy obu instancji. SN stwierdził, że celem zatrudniania każdego pracownika jest jego praca wykonywana na pożytek pracodawcy, a więc praca sumienna i staranna, z dbałością o dobro zakładu pracy i jego mienie. Przywrócenie do pracy służy wykonywaniu obowiązków pracowniczych właśnie w taki sposób i z tego punktu widzenia istotne jest, czy pracownik daje takie gwarancje. Dla oceny tej nie pozostaje obojętne przedstawienie w postępowaniu karnym pracownikowi zarzutów związanych z ze sposobem wykonywania obowiązków pracowniczych, choćby ta okoliczność ujawniła się po rozwiązaniu stosunku pracy. Oczywiście to nie przedstawienie zarzutów przesądza o popełnieniu przez pracownika zarzucanych mu czynów, ale prawomocny wyrok skazujący, jednakże fakt ten nie może być pomijany w szczególności, gdy formalna treść zarzutów wypełnia przesłanki ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych – zauważył Sąd. Do oceny tych przesłanek uprawniony jest samodzielnie sąd pracy bez względu na brak wyroku skazującego. Innymi słowy, nie można ignorować ujawnienia okoliczności wywołujących wątpliwości co do prawidłowego wykonywania przez pracownika obowiązków pracowniczych po przywróceniu do pracy, jeśli wskazują na to w sposób pewny okoliczności wskazywane przez pracodawcę. Gdyby te wątpliwości okazały się uzasadnione, przywrócenie do pracy należałoby uznać za sprzecznie ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem pracy, a prawo pracownika musiałoby ustąpić przed innym prawnie chronionym dobrem - prawem pracodawcy niezatrudniania pracownika, który może zagrażać jego istotnym interesom – uznał w konkluzji SN. Za naruszenie art. 8 Kodeksu pracy uznać należy przywrócenie do pracy pracownika, którego zawinione zachowania, ujawnione po rozwiązaniu stosunku pracy, obiektywnie stanowią uzasadnioną podstawę do rozwiązania umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika. Jest to sprzeczne ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa. Wyrok Sądu Najwyższego z 8 marca 2018 r., syg. II PK 8/17 KOMENTARZ EKSPERTA: Michał Culepa, prawnik, specjalista z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, doświadczony trener i wykładowca Przedstawienie zarzutów popełnienia przestępstwa niedopełnienia obowiązków służbowych wskazuje, że podejrzenie naruszenia swoich obowiązków w sposób uzasadniający zwolnienie dyscyplinarne, jest zasadne. To oznacza, że zasądzenie w takich warunkach przez sąd pracy przywrócenia zwolnionego w ten sposób pracownika do pracy może być uznane za sprzeczne z art. 8 kp (ze społeczno-gospodarczym przeznaczeniem prawa). W takich warunkach pracodawca może odwołać się od tego wyroku, gdyż orzeczenie – gdy sąd uznaje jednak zwolnienie dyscyplinarne za niedostatecznie uzasadnione – w takich warunkach powinno dotyczyć tylko odszkodowania za niezasadne zwolnienie Michał Culepaprawnik, specjalista z zakresu prawa pracy i ubezpieczeń społecznych, współpracownik merytoryczny największych wydawnictw prawniczych. Doświadczony trener i wykładowca. 16-latka poszkodowana w wypadku w podszczecińskiej Rurzycy czuje się coraz lepiej i niebawem opuści szpital - ustalił Głos niedzielę 17 lipca br. dziewczynę jadącą prawidłowo rowerem potrącił samochód. Kierowca zbiegł z miejsca wypadku, nie udzielając poszkodowanej poinformowano nas w Prokuraturze Okręgowej w Szczecinie, kierujący fordem miał ponad promil alkoholu we krwi. Zostały mu postawione zarzuty z artykułu 177 i 178 Spowodowania wypadku i uczynienia tego w stanie nietrzeźwości. Z kolei pasażerowi auta prokuratura stawia zarzut z artykułu 162 czyli nieudzielenia pomocy w stanie bezpośredniego zagrożenia życia. Za wspomniane czyny obydwu mężczyznom grozi do trzech lat pozbawienia wolności. Zostali aresztowani na trzy wypadku to dniu zdarzenia portal opublikował nieprawdziwą informację. W wyniku pomyłki naszego reportera podaliśmy, że potrącona rowerzystka poniosła śmierć na a przede wszystkim poszkodowaną i Jej rodzinę ofertyMateriały promocyjne partnera Zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci i narażenia na utratę życia lub zdrowia przedstawiono rodzicom 2,5-letniego chłopca, który utonął w czwartek w zbiorniku wodnym na terenie ośrodka wypoczynkowego w Antoninie (pow. ostrowski, woj. wielkopolskie). Przypomnijmy, do tragedii doszło na terenie ośrodka wypoczynkowego. Ciało, dryfujące na tafli wody, zauważył przebywający na plaży spacerowicz. - Na miejsce zostały rozdysponowane zastępy Państwowej Straży Pożarnej, które potwierdziły treść zgłoszenia. Dziecko dryfowało w odległości około pięciu metrów od linii brzegowej. Strażacy niezwłocznie wydobyli ciało na pobliski pomost i podjęli resuscytację krążeniowo-oddechową - opisywał w rozmowie z dziennikarzami Wirtualnej Polski kpt. Tomasz Chmielecki. Prokurator Marcin Kubiak z Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim poinformował, że rodzicom przedstawiono zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci i narażenia na utratę życia lub zdrowia swojego 2,5-letniego syna. - Podejrzani przyznali się do zarzucanego czynu składając dość oszczędne wyjaśnienia – powiedział. Według ustaleń śledczych, rodzice pozostawili niezamknięte drzwi wejściowe do domku letniskowego, w którym przebywała rodzina. Chłopiec bez opieki dorosłych opuścił budynek i poszedł nad oddalone o około 200 m jezioro, gdzie spadł z pomostu i utonął. - Ustalenia, które dotychczas poczyniono wskazują, iż rodzice w noc poprzedzającą zdarzenie spożywali alkohol - powiedział prokurator Kubiak. Przebadana po odkryciu ciała 29-letnia matka chłopca miała około 1 promila alkoholu w organizmie. 32-letni ojciec zgodnie z przepisami kodeksu karnego był trzeźwy – miał około 0,08 promila. Prokuratura nie zdecydowała jeszcze, czy i jakie środki zapobiegawcze zostaną zastosowane wobec podejrzanych. Rodzicom chłopca grozi od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności.